-
Wybierz trzecią historie:
- Biegówki w gm. Stronie
- Błotne wędrówki
- Zapomniane miejsce
- Nieznane perełki
- Zapomniane cmentarze?
- Kłodzkie filmy
- Tragiczne dojazdy
- Klapa
- Piaskowcowy raj
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki
- Klapa, Na biegówkach, Kłodzkie filmy, Zapomniane cmentarze?, Piaskowcowy raj
- Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie
- Piaskowcowy raj, Nieznane perełki, Kłodzkie filmy
- Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki, Zapomniane miejsce, Nieznane perełki
- Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki, Zapomniane miejsce
- Na biegówkach, Klapa, Czermna - przesiedleńcy, Nieznane perełki
- Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach
- Na biegówkach, Błotne wędrówki, Biegówki w gm. Stronie
- Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj
- Tragiczne dojazdy, Zapomniane cmentarze?, Nieznane perełki, Błotne wędrówki
- Biegówki w gm. Stronie, Zapomniane miejsce, Piaskowcowy raj
Ziemia Kłodzka
historie z Ziemi Kłodzkiej
Oto dwie wybrane historie:
Czermna - przesiedleńcy
drugia historia
"Czermna - przesiedleńcy". Ciekawa jest historia powojenna Kudowy - Czermnej. Przed II wojną światową, wioska zamieszkana była przez Niemców i Czechów. Po wojnie Niemcy musieli wyjechać, ale Rosjanie nie pozwolili im opuścić swojej strefy okupacyjnej. Niemcy nie chcąc zostać w późniejszym NRD wracali przez Czechy do Kudowy, ale tu znów im nie pozwolono przekroczyć granicy polsko-czeskiej. W efekcie wiele osób zamieszkało z przymusu w opuszczonym przez innych Niemców przygranicznym pasie Sudetów, asymilując się z Czechami. Niektórzy mieszkający w Czermnej Czesi, zostali do dnia dzisiejszego utrzymując kontakty z rodzinami mieszkającymi, czasem 100 metrów dalej, ale po stronie czeskiej, a także z niegdyś niemieckimi sąsiadami, którzy swoje domy przez wiele lat mogli tylko zobaczyć z okolicznych czeskich wzgórz.
Na biegówkach
pierwsza historia
"Na biegówkach po afrykańskiej sawannie". Przed wielu laty wybrałem się z nartami biegowymi na teren Ziemii kłodzkiej. W czasie kilkudniowej eskapady, jeden etap poświęciłem na Góry Stołowe. Pociągiem dojechałem do stacji Kulin Kłodzki. Piękny drewniany budynek stacyjny był cieplutki. Wewnątrz stał gorący piec kaflowy. Przebrałem się sprawnie, a wcześniej martwiłem się, czy będę miał gdzie chociaż spodnie i buty zmienić. Prosto ze stacji ruszyłem na sąsiednie łąki, bez konieczności szukania szlaku turystycznego. Wielką zaletą biegówek jest nieograniczone pole działania w przypadku istnienia śniegu. Szybko trafiłem na sawannę. Łężyckie Skałki leżące niedaleko Kulina czasem są nazywane Afrykańska Sawanną. Niesamowite wrażenie sprawia świadomość podróżowania na biegówkach po Sawannie.
