-
Wybierz trzecią historie:
- Biegówki w gm. Stronie
- Błotne wędrówki
- Nieznane perełki
- Czermna - przesiedleńcy
- Zapomniane cmentarze?
- Kłodzkie filmy
- Klapa
- Na biegówkach
- Piaskowcowy raj
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Nieznane perełki, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy
- Na biegówkach, Nieznane perełki, Zapomniane miejsce
- Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie
- Piaskowcowy raj, Zapomniane cmentarze?
- Biegówki w gm. Stronie, Kłodzkie filmy, Piaskowcowy raj, Błotne wędrówki, Zapomniane cmentarze?
- Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa
- Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach
- Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj
- Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki
Ziemia Kłodzka
historie z Ziemi Kłodzkiej
Oto dwie wybrane historie:
Zapomniane miejsce
drugia historia
"Zapomniane miejsce". Niezwykle spokojny krajobraz Pasma Krowiarki bardzo rzadko nawiedzają turyści. Dawniej były tam ludne wioski, wiele pastwisk i pól uprawnych. Teraz te malownicze tereny zarastają samosiejką. Łagodne wzgórza czasem pokryte kompleksem leśnym, lub zdziczałymi drzewkami owocowymi na terenie dawnych wiosek. Dziwne, tajemnicze budowle o kamiennych podmurówkach to jedyne fragmenty dawnych domów. Czasem spotkać można stare zardzewiałe krzyże, które oparły się złomiarzom, pewnie z powodu odległości od stałej zabudowy. Gdyby nie było tutaj szlaku turystycznego, to też bym tam pierwszy raz nie trafił. Jeszcze niedawno przyjeżdżali tam górale z Podhala wypasajacy owce, ale teraz już ich też tam nie ma. Są tylko wspomnienia przeszłości, która powoli też ulega zapomnieniu.
Tragiczne dojazdy
pierwsza historia
"Tragiczne dojazdy". Dojazd do Stacji Narciarskiej Nowa Morawa i Kamienica, był dwa lata temu niesamowity. Droga była odśnieżona trochę zbyt wąsko, a po wielu dniach wielkiej zimy śnieg nie mieścił się wzdłuż jezdni. Takie bandy, były wysokie i czasem trzeba było niemal wjechać na nie prawymi kołami, aby zmieścić się przy mijance. Znana była sprawa, gdy samochód Renault kangoo z maksymalnie obciążonym sprzętem narciarskim bagażnikiem dachowym, przy takiej mijance przewrócił się na lewy bok. Straty na szczęście nastąpiły tylko w tym aucie, a były to tylko wgniecenia blachy i złamane lusterko. Kierowca pojechał jednak dalej. Gdy wieczorem wracając z nart kierowca już nie wjeżdżał mocno na strome pobocze.Inny z mijanych kierowców przewrócił się tym razem na kangoo, które popchnięte upadło na jeszcze nie uszkodzony bok.
