-
Wybierz trzecią historie:
- Biegówki w gm. Stronie
- Błotne wędrówki
- Zapomniane miejsce
- Nieznane perełki
- Czermna - przesiedleńcy
- Kłodzkie filmy
- Klapa
- Na biegówkach
- Piaskowcowy raj
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Piaskowcowy raj, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane miejsce, Biegówki w gm. Stronie
- Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki, Zapomniane miejsce
- Klapa, Błotne wędrówki
- Zapomniane miejsce, Piaskowcowy raj
- Błotne wędrówki, Zapomniane miejsce, Nieznane perełki, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?
- Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki
- Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki, Zapomniane miejsce, Nieznane perełki
- Biegówki w gm. Stronie, Piaskowcowy raj, Na biegówkach, Klapa, Tragiczne dojazdy
- Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj
- Na biegówkach, Klapa, Błotne wędrówki
Ziemia Kłodzka
historie z Ziemi Kłodzkiej
Oto dwie wybrane historie:
Zapomniane cmentarze?
drugia historia
"Zapomniane cmentarze?". Świadectwem kultury narodu są cmentarze. Może nie chodzi tylko o swoje cmentarze, ale o te które są pamiątką po innej ludności zamieszkującej te tereny. Wyjątkowym miejscem jest cmentarz przykościelny w Kudowej Czermnej na ziemi Kłodzkiej. W XIX i na początku XX wieku w Kudowej przebywali Niemcy, Czesi, Żydzi i kuracjusze Polacy. Nie wszyscy Polacy właściwie się leczyli, albo za późno przyjeżdżali, bo groby ich pozostały, również na tutejszym cmentarzu. Niemcy wyjechali po wojnie, ale część z ich rodzin do dzisiaj zamieszkuje sąsiednie miejscowości po czeskiej stronie, dzieki czemu może czasem zadbać o groby swoich bliskich na terenie Polski. W przedzielonej granicą Czermnej po wojnie pozostało kilka rodzin Czeskich. Przez cały okres powojenny groby byłych mieszkańców były zawsze zadbane.
Tragiczne dojazdy
pierwsza historia
"Tragiczne dojazdy". Dojazd do Stacji Narciarskiej Nowa Morawa i Kamienica, był dwa lata temu niesamowity. Droga była odśnieżona trochę zbyt wąsko, a po wielu dniach wielkiej zimy śnieg nie mieścił się wzdłuż jezdni. Takie bandy, były wysokie i czasem trzeba było niemal wjechać na nie prawymi kołami, aby zmieścić się przy mijance. Znana była sprawa, gdy samochód Renault kangoo z maksymalnie obciążonym sprzętem narciarskim bagażnikiem dachowym, przy takiej mijance przewrócił się na lewy bok. Straty na szczęście nastąpiły tylko w tym aucie, a były to tylko wgniecenia blachy i złamane lusterko. Kierowca pojechał jednak dalej. Gdy wieczorem wracając z nart kierowca już nie wjeżdżał mocno na strome pobocze.Inny z mijanych kierowców przewrócił się tym razem na kangoo, które popchnięte upadło na jeszcze nie uszkodzony bok.
